wtorek, 7 lipca 2015

Częśc pierwsza



 Yo Yo! Zaczynam nowe dziecko :3 nie krzyczcie, że są jeszcze inne, bo kiedyś je dokończę. Obiecuję :)
Dedyczek dla Aneczki, która twierdzi, że mam talent (porąbana), dla Martnki :3 etc.
                                                                                       





PROLOG

        Tak naprawdę, nigdy nie wiedziałam na czym stoję. Bałam się zmian, bałam się kłamstw, bałam się, że uwierzę w coś, co jest nieprawdą.
        Szkoła i władze powtarzały, że System jest dobry, każdy byt jest zależny od innych, wyższych pozycją bytów, a jeśli wypowiedziane zostają słowa, należy je określić jako prawdę lub fałsz, bo świat jest albo czarny, albo biały, nie ma odcieni szarości. Akceptowaliśmy wiedzę, którą przekazywała szkoła, bo była „proporcjonalna” – nie zawierała niczego, co mogłoby nam zaszkodzić, jedynie to, co akceptowały władze. Co System akceptował…
        Matt powtarzał, że System to bzdura, że każdy powinien być niezależny i wolny. Nie przestrzegał narzucanych nam zasad, nie przejmował się ewentualnymi konsekwencjami. I zawsze, ale to zawsze opowiadał o prawdziwych kolorach świata, nie tylko o czerni i bieli, czy szarościach. Mówił, że świat jest kolorowy – trzeba tylko zacząć w to wierzyć. Mówił też, że wiedza jest nieograniczona i nic, czego się dowiemy nie zaszkodzi nam. Mówił wszystko, czego System nie akceptował…
        W domu nie rozmawialiśmy. Nie tylko o Systemie, w ogóle nie rozmawialiśmy. Całe dwadzieścia sześć metrów kwadratowych, w których cisnęliśmy się od lat, zawsze wypełniała cisza. Rażąca, obojętna cisza. Wyjątek stanowiły kłótnie między mieszkańcami.  Nic, co działo się w domu, nie miało prawa „wyjść” na zewnątrz – moje stosunki z matką, konflikty z ojczymem, nienawiść, którą żywiła do nas wszystkich Ronnie, problemy moich dwóch rodzonych sióstr.
System nie przewidział większej pomocy dla obywateli „naszego pokroju”…
        Nie miałam do końca swojego zdania. Słuchałam po trochu wszystkiego, co mi mówiono i wyciągałam z tego wszystko, co uważałam za słuszne. Z drugiej strony jednak nigdy nie brałam tego do serca. Martwiło mnie to, że wszystko, co zostało mi przekazane, może okazać się pomyłką.

****

        Powstaliśmy po Wielkiej Wojnie, która wybuchła w trzytysięcznym sto dziewiętnastym roku, ostatnim roku Starej Ery, równo dziewięćdziesiąt lat temu.
        Ziemia, na której kiedyś mieszkała ludzkość, była zniszczona. Pozostałości po elektrowniach jądrowych przyspieszyły proces rozkładu wszelkich roślin w tym drzew, które dawały ludziom tlen.
         Pierwsi przywódcy długo szukali wyjścia, gdy coraz więcej ludzi umierało, a Ziemia pustoszała. Odnaleziono małą grupę planet, krążących w tym samym tempie po galaktyce, a przy tym znajdujących się tak blisko siebie, że można było zaryzykować połączenie ich w jedną całość. Na wszystkich były zasoby wody.
         Powstał Centaurion. Ci, którzy przeżyli, musieli zacząć budowę nowego świata na obcej planecie. Wytworzona została sztuczna atmosfera, która pozwalała przeżyć organizmom. Planetę okryto powłoką, uniemożliwiającą dostanie się do niej zbyt dużej ilości niebezpiecznego promieniowania.
         Ludzie nie potrafili się zaaklimatyzować na nowej planecie. Wiele osób zachorowało i wkrótce zmarło. Inni ginęli z przemęczenia lub głodu, więc wkrótce wszystko znacznie zwolniło. Pierwsi mieszkańcy wegetowali w pustej przestrzeni.
         A potem nadeszły dobre dni. Powołano Radę Najwyższą, zbudowano miasto. I ustanowiono System.
I żyli długo i szczęśliwie…?

****

PRAWO PIERWSZE

        Każdy obywatel i każda obywatelka mają obowiązek bezwzględnego posłuszeństwa wobec Rady Najwyższej i Systemu. Ma również obowiązek wychowywania dzieci/wnuków/podopiecznych wedle rozporządzeń Systemu.
Honorem , devotio fidem System


PRAWO DRUGIE

        Każdy obywatel i każda obywatelka mają obowiązek wypowiadać się zwięźle, możliwie jak najszybciej i jak najkrócej. W obecności przedstawicieli Rady Najwyższej obywatele i obywatelki nie mogą się odzywać, gdyż byłoby to brakiem szacunku. Obywatel lub obywatelka ma prawo głosu jeżeli przedstawiciel Rady udzieli mu/jej pozwolenia.
Oratio est argentum , silentium est aureum


PRAWO TRZECIE

        Kłamstwo jest złe. Kłamstwem jest wszystko, co nie jest akceptowane przez System. Za kłamstwo każe się śmiercią.
Numquam mendacium


PRAWO CZWARTE

        Prawda bywa zgubną. Wszystko, co akceptuje System jest prawdą.
Verum , ut cetera , inest album vel nigrum


****

Dum spiro spero

                                                                              
Tłumaczenie poszczególnych zdań

 Honorem , devotio fidem System - Honor, lojalność, oddanie Systemowi


Oratio est argentum , silentium est aureum - Mowa jest srebrem, milczenie jest złotem


 Numquam mendacium - Nigdy nie kłam


Verum , ut cetera , inest album vel nigrum - Prawda, jak wszystko inne, występuje w kolorze białym lub czarnym

 

Dum spiro spero - Póki oddycham, mam nadzieję

Tak, to je łacina ;)